X

Bardzo się cieszę, że tu jesteś
Będzie mi miło, jeśli zostaniesz na dłużej

Zielono mi czyli stresów ciąg dalszy

10:01:00

Tak jak pisałam już w poprzednim poście 
przygoda z pępuszkiem nie była końcem naszych stresów.
noworodek

Otóż po pierwszej wizycie u chirurga Karolinka zaczęła robić na zielono. 
/Tak wiem, że to obrzydliwe i w ogóle feee ale tak było/. 

Początkowo myśleliśmy że ma to związek z tym zabiegiem u lekarza ale przy drugiej wizycie okazało się,że to takich objawów nie powoduje.
Staraliśmy się nie wpadać w paranoję i umierać ze strachu wszak żadnych innych objawów nie było.
Sytuacja jednak ciągnęła się już 2 tygodnie.
Postanowiliśmy pójść Małą zważyć i przy okazji zapytać lekarza czy to ok.
Nasza Pani Doktor zbadała i stwierdziła, że nic Jej nie jest ale przepisała Małej jakieś kropelki jak to określiła "problemowe". Kupiliśmy, daliśmy i pomogło. Na całe szczęście, bo z racji,że karmię piersią, to mając przekonanie, że żrę coś co Karolince szkodzi, odstawiałam wszystko po kolei.
Doszło do tego, że żywiłam się wyłącznie bułką z masłem a i ją podejrzewam o złe działanie na Małą. Wiem, że takie odstawianie wszystkiego nie jest zdrowe ani dla mnie ani dla dziecka, także tym bardziej cieszę się, że to się skończyło.

Mam nadzieje, że waszym dzieciaczkom nic takiego nie dolegało.



Zobacz także:

0 komentarze

Popular Posts