X

Bardzo się cieszę, że tu jesteś
Będzie mi miło, jeśli zostaniesz na dłużej

MAM PRAWO

09:38:00


Dzisiejszy post jest skierowany nie tylko do matek (tych bardzo perfekcyjnych i tych mniej ) ale i do ogółu populacji,oraz wszystkich cioć i babć "dobra rada", do których mam nadzieje, że przekaz w ten czy inny sposób dotrze.


mam prawo



Temat nasunął mi się ostatnio. Może dlatego, że zaczynam mieć dość tłumaczenia się ludziom ( czyt. innym matkom lub co bardziej wścibskim przechodniom ) z każdego niemalże swego kroku.

1. KAŻDY ma prawo jeść

Nie chodzi tu jedynie o poruszany po stokroć wszędzie temat karmienia piersią. Zarówno TY przechodniu, pani na ławeczce w parku, panie przechodzący z pieskiem, jak i JA matka, która w natłoku spraw często nie miała kiedy zjeść śniadania i szamię właśnie słodką bułkę, jak i moje DZIECKO, które karmię w ten nie inny sposób. Ja nie oceniam CIEBIE gdy jesz kebaba na ławce zamiast zdrowej sałatki więc i TY nie oceniaj MNIE bo daję swojemu dziecku pierś (chodź ja już nie karmię to wiem co się obecnie dziś dzieje w tej kwestii) czy ciastko ( bo na pewno od tego będzie otyłe i będzie miało cukrzycę). Dając takie nie inne jedzenie w tym czy innym miejscu i czasie znaczy, że moje dziecko w moim mniemaniu tego potrzebuje i na pewno znam wszystkie za i przeciw i nie musisz mi ich uświadamiać. Stosuj zasadę - Nie podoba ci się NIE PATRZ. 

2. KAŻDY ma prawo do wyjścia z domu. Nawet MATKA.


Często kobiety tuż po urodzeniu malucha mają opory by go zostawić z kimś bliskim lub zabierać ze sobą w miejsca publiczne. Też tak miałam. Urodzenie dziecka to nie wyrok pozbawiania praw publicznych! Mam jako matka prawo wyjść z domu sama na zakupy, czy na kawę z koleżankami. I często nie zdajesz sobie sprawy świeżo upieczona mamo, jak bardzo jest ci to potrzebne. Nie obudź się jak ja z ręką w nocniku, kiedy chcesz wyjść a okazuje się, że już nie bardzo masz z kim.

Masz prawo wyjść do restauracji z dzieckiem bo patrz punkt 1. I nie wstydź się jeśli twoje dziecko krzyczy lub płacze bo patrz punkt 3.

3. KAŻDY ma prawo wyrażać swoją opinie.

Tak napisałam to bo TY też możesz wyrazić swoją opinię na dole w komentarzu (ale najpierw doczytaj do końca). Tak samo mogę tę opinię wyrazić JA, czy każda inna matka, dziecka, którego zachowanie w restauracji ci się nie podoba. Często wolimy przemilczeć bo mamy w sobie trochę kultury, której często TOBIE brakuje, by nie komentować do znajomych czy obcych tego jak to my jesteśmy źle wychowane że przychodzimy zjeść (tak bo przychodzimy do restauracji w tym samym celu co TY ) a nie siedzimy zabarykadowane w domu na 4 spusty.
Tak samo do wyrażenia swojej opinii ma prawo moje DZIECKO. Z racji , że to dziecko to wyraża ją tak jak umie. Niejednokrotnie płaczem, krzykiem i niezadowoleniem i tak ma do tego prawo niezależnie od tego gdzie jest czy to na placu zabaw czy w restauracji. Więc nie komentuj, że przychodzę z wrzeszczącym bachorem bo nie zaknebluje swojego dziecka tylko dlatego, że TOBIE się nie podoba sposób w jaki wyraża swoją opinię. 


4. KAŻDY ma prawo być nie ocenianym.

Niestety w dzisiejszych czasach bardzo często się o tym zapomina. Co gorsza oceniamy nierzadko po pozorach, nie znając otoczki całego widzianego przez nas zdarzenia. Bo widząc jak matka krzyczy na dziecko od razu nasuwa się, że wyrodna. Ale wiesz co tak naprawdę sprawiło, że krzyknęła? Może 3 noce z rzędu nie spała + ma kłopoty w pracy + dziecko zrobiło sobie w podobnej sytuacji krzywdę, a nie wiedząc już jak je przed podobną uchronić krzyknęła? I pytanie nr. 2 TOBIE nie zdarza się krzyczeć? Więc może zanim w myślach czy na głos ocenisz POMYŚL o tym co właśnie przeczytałeś.

5. KAŻDY ma prawo do bycia nieidealnym

NIEMA ludzi idealnych. Każdy popełnia błędy (mniej lub bardziej świadomie) i mamy do tego prawo także MY MATKI jak i nasze DZIECI. Często matki w pogoni za dążeniem do perfekcjonizmu zapominają o tym. W dodatku oceniają inne matki swoją miarą. A tak naprawdę każda z nas jest inna i każde dziecko jest inne więc po co te porównania typu moja ma 2 miesiące i już chodzi a twoja nie? Po co gadanie że cesarka to nie poród? - bo w twoim idealnym świecie liczy się tylko poród siłami natury i karmienie piersią? A czy to, że z tych czy innych przyczyn kobieta nie karmi piersią i miała cesarkę sprawia, że mniej kocha swoje dziecko? Zapewniam KOCHA TAK SAMO MOCNO JAK TY swoje dziecko.
Często MATKI nieidealne są oceniane przez osoby nie mające dzieci, które mają swoje idealne wyobrażenie o świecie, gdzie dziecko nigdy nie płacze, je tylko w domu, grzecznie i po cichutku chodzi z mamą za rączkę o nic nie pytając a kupkę zabierają aniołki. Takim osobom zalecam pigułkę ze zdrowego rozsądku i zastosowanie punktu 4.


Dziękuję za uwagę. I proszę pokornie o udostępnienie




okiem-mamusi.pl

Zobacz także:

0 komentarze

Popular Posts