X

Bardzo się cieszę, że tu jesteś
Będzie mi miło, jeśli zostaniesz na dłużej

Jak schudłam po ciąży - historia prawdziwa

11:25:00

Myślę, że każda kobieta, która zaszła w ciąże zastanawiała się
(między innymi oczywiście), jak zgubić brzuch po ciąży.
Wiadomo, że samo dziecko z przyległościami (czytaj wody płodowe, łożysko ect.)
swoje waży ale mimo to na pewno nie tyle, co w czasie całej ciąży przytyjemy. A szkoda...

No ale do rzeczy.
Ja osobiście w ciąży z Karolinką przytyłam 18 kg.Czy  to dużo, czy mało same zdecydujcie.

No ale po około 3 miesiącach wyglądałam już przyzwoicie a po 5 zeszłam do wagi z przed ciąży.
W zasadzie obecnie nie wchodzę z ubrania z przed ciąży tylko ze względu na rozmiar piersi, które postanowiły się potężnie rozrosnąć :D

Klucze do mojego "wracania do ciebie" były 2.

1. Długie spacery z wózkiem

jak schudnąć
Wyda się banalne ale to naprawdę dało bardzo dużo, ale nie chodzi tu o snucie się noga za nogą tylko szybki marsz. Zdarzało mi się robić przez 2 godziny (bo na tyle pozwalało mi wtedy moje maleństwo) zrobić nawet ponad 10 km! Więc się DA tylko trzeba CHCIEĆ.

No ale trzeba porzucić wymówki typu:
-gdzie ja mam tyle chodzić?
-co jak moje dziecko zgłodnieje?
-nie mam z kim
-nie mam kiedy

Tak się złożyło, że ja moją Niunię urodziłam zimą więc super pogody też nie miałam ale, że nie było jakiś nieziemskich mrozów, to wyjść się dało. Dziecko zadowolone zasypiało sobie po kilkunastu minutach. Owszem początkowo się bałam, że polezę gdzieś i dziecko się rozpłacze głodne lub z potrzebą wymiany pieluchy i jak ja na tym mrozie to zrobię? Ale i na to znalazłam sposób chodziłam w takie miejsca, skąd miałam możliwość względnie szybkiego powrotu do domu czy to pieszo czy autobusem. I tak codziennie. Główna zaletą tego jest fakt, że nie trzeba na to tak naprawdę dodatkowego czasu, bo z dzieckiem na spacer i tak wyjść musiałam (tak sobie postanowiłam, że codziennie chodzimy na spacer pomijając ekstremalne -20, chorobę lub nieziemską ulewę). Chodziłam czasem sama, czasem z koleżanką, czasem z mężem, ale głównie sama. Włączałam sobie aplikacje w telefonie, która mierzyła mi ilość kilometrów i czas, oraz w razie potrzeby pokazała, gdzie jestem bo zdarzało mi się zapuszczać w tereny mi dotąd nieznane. Puszczałam sobie muzykę ( na 1 słuchawkę, żeby słyszeć otoczenie) i szłam.
Wiadomo czasem dziecko nie chciało tak ładnie spać to spacery były krótsze ale były codziennie.
I myślę, że ta właśnie systematyczność to klucz do sukcesu.

2. Karmienie piersią.

Wiem, że to nie zawsze od nas zależy czy możemy dziecko karmić piersią czy nie. Ale jeśli możemy to to róbmy! Oprócz miliona powodów, które skłaniają nas do tego sposobu karmienia niemowlaka, ze względu na korzyści jakie z tego płyną dla dziecka, są również korzyści płynące dla nas - matek.
Główną z nich jest fakt, że to pozwala nam szybciej"dojść do siebie". I nie mam tu tylko na myśli utraty wagi ale i to, że karmienie piersią tuż po porodzie sprzyja szybszemu obkurczaniu macicy.
Także jak możecie walczcie o to by karmić swoje maleństwa własną matczyną piersią.



Zobacz także:

4 komentarze

  1. Jestem w 22 tyg i obecnie mam -2kg i mam nadzieje ze nie przytyje dużo i po urodzeniu dziecka bede miala szansę na karmienie piersią. Na szczęście mój dzidzior przyjdzie na świat w maju więc licze na sprzyjającą pogodę i możliwość długich spacerów;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwia życzę ci tego jak również tego by poród był leki a dzieciaczek zdrowy i silny. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Legenda głosi, że optymalny przyrost wagi w ciąży to 10-12 kg, ale wiadomo jak to jest w praktyce – podjadanie i kaloryczne zachcianki to „przywileje” ciężarnej, z których ciężko zrezygnować. Programy treningowe dla młodych matek i specjalnie zbilansowane diety robią furorę, tymczasem zdroworozsądkowe podejście zawsze procentuje : ) Brawo za tekst o spacerach, bo to moim zdaniem najlepszy sposób na utratę ciążowych kg. Nie dość, że trenujemy mięśnie całego ciała, to jeszcze dotleniamy siebie i dziecko, jednocześnie zapewniając mu atrakcje. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też o tej legendzie słyszałam :) ale wierzyłam też głęboko w to, że zachciewajki są nie tyle moje co dziecka i o ile nie chodziło o jakieś zakazane produkty (typu alkohol, napoje gazowane czy chipsy) to pozwalałam sobie na małe co nieco

      Usuń

Popular Posts