X

Bardzo się cieszę, że tu jesteś
Będzie mi miło, jeśli zostaniesz na dłużej

Matka to nie robot

13:53:00


Każdy ma lepsze i gorsze dni. 
Tak już jest i na pewno nie raz tego doświadczyłaś. 



Kiedy to jest TYYYLLLEE do zrobienia 
a brak sił nie pozwala nawet na 1/3 tego co się powinno. 
A czy nie masz czasem tak, że jest tyle tego co się "powinno",
że nie ma już całkiem czasu na to co bym "chciała"?

U mnie tak właśnie jest.

I to nie od dziś czy wczoraj ale od dłuższego już czasu. 
Ciągle myślę  jak to zmienić a to myślenie często sprowadza mnie do myśli wręcz strasznych. 
Do wniosków, których się boję.
Mam wrażenie, że gdzieś skręciłam w nie tę stronę i teraz ni jak nie mogę zawrócić na właściwą ścieżkę. 

Coraz częściej czuję żal, przygnębienie czasem wręcz wewnętrzny ból.

Do tego poczucie, że jestem w tym sama, że moje problemy są tak błahe dla otoczenia, że aż śmieszne no bo na co może narzekać kobieta, która "siedzi" w domu. 
Przecież taka się powinna cieszyć bo ma TYYYLLLEEE czasu na wszystko, że pewnie z nudów sobie wymyśla problemy.

Narasta poddenerwowanie.

A stan ten utrzymuje się coraz dłużej i zaczyna odbijać na dziecku. 


Brak cierpliwości, krzyk. 


Krzyk którego nie chcę, a który niejako sam się wydobywa z mojego gardła. 


Nie panuję już nad tym. 


Próba rozmowy z mężem... 
Niby chce pomóc ale jego działania są raczej krótkoterminowe. 
A problem wciąż jest i nie wiem jak sobie z nim poradzić.


Ten wpis to mój krzyk, wołanie o zrozumienie, pomoc. Wiem, że nie jestem jedyna. Być może TY jesteś lub byłaś w podobnej sytuacji? A może wiesz jak z niej wyjść?   
okiem-mamusi.pl

Zobacz także:

0 komentarze

Popular Posts