Gdzie jest człowiek

Dawno dawno temu
żyła sobie szczęśliwa kobieta...


www.okiem-mamusi.pl




...To co dziś napiszę niestety to nie bajka a przykra rzeczywistość, która mnie spotkała ...

...kobieta ta cieszyła się swym błogosławionym stanem,
nie mogła się już doczekać kiedy przyjdzie jej czas i weźmie w obięcia swoje wyczekiwane maleństwo. 

Kobieta ta była długoletnią pracownicą pewnej znanej firmy. Zawsze punktualną, sumienną, na którą zawsze można było liczyć nawet gdy ktoś inny zawiódł ona stała zawsze na posterunku.
Zawsze uśmiechnięta i miła dla klienta niezależnie od tego jak był opryskliwy i niemiły.
Praca była dla mniej bardzo ważną rzeczą mimo iż nie zarabiała dużo.

Nadszedł czas ciąży, ze względu na przejścia w tym zakresie w części na zwolnieniu lekarskim.
8 miesiąc ... i dzwoni telefon ... firma postanowiła wypowiedzieć ubezpieczenie grupowe, za które kobieta płaciła... Co gorsza informacja została jej przekazana już po fakcie gdy w żaden sposób nie mogła tegoż ubezpieczenia przedłużyć ani założyć nowego nie tracąc posiadanych przywilejów...

Firma, która doskonale wiedziała o ciąży. Firma, która w znaczącej większości składa się z kobiet, matek, pozbawiła inną matkę nie małej kwoty z tytułu urodzenia dziecka...

...Kobieta nic ... cóż ma zrobić... żyje dalej...

Mija kilka miesięcy ....

...Przychodzi dzień wypłaty świadczenia macierzyńskiego... na koncie okrągłe 0...
mija dzień, dwa... kobieta ma nadzieje, że to tylko jakieś prace w banku i jutro pieniądze będą na koncie ale wciąż nic...

...Zaniepokojona dzwoni do koleżanek. Okazuje się,że one też pieniędzy nie dostały z tym że one wiedziały,że opóźnienie będzie tylko jej nikt nic nie powiedział ... bo i poco .... przecież ona i dzieci mogą żyć powietrzem bo przecież nie pracuje to jej nie potrzeba....

Po kilku dniach prób w końcu udaje jej się dodzwonić do centrali i dostać należne pieniądze...

...mija kolejne kilka miesięcy...

Powtórka z rozrywki ... 0 na koncie ... pani z kadr twierdzi, że zus powinien płacić ... na żadne pytania nie chce odpowiadać tylko wysyła do prezesa, który to oczywiście telefonów od plebsu nie odbiera....

Nie wiedząc co ma zrobić, czując się jak śmieć muszący upominać się o pieniądze, które jej się należą udaje się do zusu. Pani w okienku nie wie o co chodzi bo skoro pracownikiem jest, firma duża to firma płaci nie oni ... no ale jak się okazało tegoż dnia (tydzień po tym jak pieniądze powinny być na koncie) firma złożyła prośbę  o przeniesienie płatności na zus... i cóż trzeba czekać... nikt się nie interesuje tym czy masz co włożyć do garnka....

...Do tej pory kobiety nikt nie poinformował czy należne jej pieniądze dostanie i kiedy to nastąpi mimo iż mięło od tej chwili już 2 miesiące...

Tak się w tym kraju traktuje wieloletniego pracownika, który jak trzeba było przychodził do pracy i w nocy i w świątek bez żadnego ale za najniższą krajową

Tak się szanuje człowieka, olewając na każdym możliwym kroku, sprowadzając jego poczucie wartości do poziomu poniżej 0.


okiem-mamusi.pl

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.